kiedy wczoraj pobiegł w Memoriale Kamili Skolimowskiej, pokazał wytatuowany kawałek pleców. Jak później wyjaśnił to fragment listu do Koryntian:
"Ja przeto biegnę nie jakby na oślep;
walczę nie tak, jakbym zadawał ciosy w próżnię,
lecz poskramiam moje ciało
i biorę je w niewolę, abym innym głosząc naukę,
sam przypadkiem nie został uznany za niezdatnego"
Zwyczajny, niezwyczajny.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz