tak, "Buntownik bez powodu" - ... (kiedy indziej).
"Człowiek na linie" - znowu o sile przezwyciężania własnych granic, stawianiu celów i ich osiąganiu, ale też o niemocy/nieumiejętności w rezygnowaniu z celu, kiedy ryzyko wydaje się większe, niż zdrowy rozsądek nakazuje. Zasada - "nie spróbujesz, nie przekonasz się" jest zasadą-kluczem. A właściwie sloganem-wytrychem. Zdrowy rozsądek zawsze jest w cenie, tak samo jak umiejętność ryzykowania. Stawianie sobie ambitnych, na pierwszy rzut oka nieosiągalnych celów, ale też umiejętność odwrotu, powiedzenia dość. Cenna i straszliwie bolesna umiejętność. (nie wiem co boli bardziej - krach, czy rezygnacja przed).
Odkrycie dnia, wczorajszego, ale z dzisiejszym uświadomieniem - Balanescu Quartet. te skrzypce dotykają koniuszków moich nerwów i sprawiają, że wyrastają z nich maleńkie pióra, i falują na wietrze, niczym smugi cienia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz