piątek, 10 sierpnia 2012

long list

trochę się tego uzbierało, od końca:
1. Prometeusz reż. Ridley Scott (majstersztyk!!!)
2. Wrong reż. Quentin Dupieux (podobał mi się - im bardziej absurdalny, tym lepszy)
3. "Mroczny Rycerz Powraca" rez. Christopher Nolan (fabuła gorsza, chociaż poprzednia część też nie grzeszyła nadmierną błyskotliwością akcji - za dużo powtórzeń pododnych zdarzeń, tym razem było coś niesamowitego - muzyka wbijała po prostu w fotel. Christian Bale... też :)
4. Spider-Man (nie będziemy przyjaciółmi, nawet nie pamiętam tytułu ;)
5. "Bez wstydu" rez. Filip Marczewski (... nie wiem... ani gra aktorska nie zachwyciła, ani scenariusz szczególnie nie zaskoczył, zdjęcia świetne - niewiele poza tym).
6. "Alpy"  - na pewno bardziej przypadł mi do gustu niż "Kieł", ale to nadal nie do końca moja bajka.
7. "Siostra twojej siostry" - nie wiem dlaczego, ale bardzo. Mimo, że historia niezbyt porywająca, może trochę zaskakująca, ale prosta i tyle. W tym filmie, jego prostocie, ostatniej scenie było coś ciekawego.
8. Valhalla. Mroczny wojownik - jeśli wyznacznikiem tego, czy ktoś się zna na kinie artystycznym jest to czy mu sie podobała Valhalla, przyznaję - jestem estetycznym zerem. Nie przekonał mnie ten film.

T-Mobile Nowe Horyzonty:
1. "Za wzgórzami" - wyróżnienie na Berlinale dla aktorek
2. "Twoja siostra"
3. "Jutro" - rosyjski mocument
4. "Człowiek pogryzł psa"
5. "Sekretny świat" - Meksyk
6. "Like someone in love" - reż. Abbas Kiarostami (bardzo, bardzo, bardzo)
7. "WR - tajemnicy organizmu"
8. "Być jak M/ichael Madsen" - szkoda czasu nawet na czytanie opisu
9. "Cztery słońca"

To definitywnie nazywa się "Lato w kinie". Pare filmów zgubiłam na pewno po drodze, może nie są tego warte... (przyznaję, widziałam "Project X" - i nie zamierzam tego załować.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Powered By Blogger