... tak powiedziała w wywiadzie dla Tygodnika Powszechnego Julia Hartwig. Wywiad ukazał się kilka dni po Jej 90. urodzinach. Julia Hartwig powiedziała też coś, co osobiście uważam za osiągnięcie stanu doskonałego: "(Praca umysłowa jest wyniszczająca i wzbogacająca zarazem. Kiedy wydaję nową książkę brakuje mi czasu na zrobienie wszystkiego, dzień jest za krótki.) Nawet dzisiaj z trudem kończę dzień. Wpół do pierwszej w nocy zmuszam się do odłożenia pracy, żeby nie mieć zmarnowanego poranka. Bo jak za późno wstanę, to mam wyrzuty sumienia."
W wieku 90 lat być tak zachłannym na twórczą ekspresję, przygotowywanie intelektualnej uczty dla innych, to wydaje się być nadludzkie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz