wtorek, 9 czerwca 2009

Bogota never-to-forget

Bogota zegna nas rozgwiezdzonym niebem. Jutro ruszamy do Ekwadoru. Za malo Bogoty, za malo Kolumbii. Powtorzymy... :)

1 komentarz:

  1. Jestem fanem tych krótkich opowiadań. Czytamy sobie właśnie z Gregiem przed snem:)
    Kurcze, chciałabym być w Twoich butach;)teraz!!!

    OdpowiedzUsuń

Powered By Blogger