wracam do starych filmów zrobionych przez M.Ł., "Wizyta" - "zreszta nie wiem który (świat) jest prawdziwszy..., no oczywiście ten, w którym żyję naprawdę, praca, to wszystko..., przecież ja zdaję sobie sprawę, że muszę mieć jakieś podstawy, żeby bujać w obłokach"
"Wizyta" i powrót do niej po 23 latach to majstersztyk polskiego dokumentu.
OdpowiedzUsuń