czwartek, 28 maja 2009
analiza osobowosci taksowkarzy
opuscilismy Caracas, meganowoczesny autobus okazal sie o glowe lepszy od tych, ktore jezdza po polskich drogach. poszukiwanie bezpiecznej taksowki... bo historie sa rozne. trafil sie Kolumbijczyk z dwiema gwiazdami Dawida na szybie. Najpierw do hostelu po rzeczy - po drodze sprawdzanie, na ile to mozliwe, czy facet jest bezpieczny - jak na warunki tego miasta. Z bagazami przez La Bandere. Milo, rozmowa sie klei - po hiszpansku oczywiscie. Kolumbijczyk kaze powtarzac za soba literki hiszpanskiego alfabetu - on sie bardziej boi tej dzielnicy, czy ja??? Po godzinie kluczenia po ulicach ciemnych dojezdzamy. Misja "opuscic CCS" - zakonczone sukcesem. Wracamy tu za poltora miesiaca.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz