choć to niezupełnie o to chodzi, ale o pewne podsumowanie i może wnioski. Stare jak świat powiedzenie, albo stare jak pewien dość współczesny polski film, mówi "musisz sobie odpowiedzieć na jedno zajebiście ważne pytanie: co chciałbyś robić w życiu. i po prostu zacznij to robić". A ponieważ życie samo stawia nas czasami pod ścianą i zmusza do trudnych wyborów - chyba czas na nie wreszcie odpowiedzieć. Zmieniło się dużo: szkoła, która jest spełnieniem marzeń, nowe fascynacje i pasje, które pokrywają się ze sferą edukacyjną. Krok milowy został zrobiony - to, co jeszcze kilka miesięcy temu było poza zasięgiem, dziś wydaje się na wyciągnięcie ręki. Tylko trzeba rękę wyciągnąć i wziąć te instrumenty z półki, które są potrzebne do realizacji. To jedno. Drugie - education, education, education. W praktyce oznacza to: oglądanie, czytanie, robienie. Próbowanie, ćwiczenie, wyrzucanie, próbowanie od nowa. Wykorzystywanie tego, co do tej pory udało się zdobyć, zbudować. Sytuacja nie jest dramatyczna, jeśli spojrzy się na nią z innej perspektywy. Po prostu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz